Czarnych chmur nie trzeba się bać











   

    Bycie trzeźwym nie oznacza życia w wiecznym słońcu. Wręcz przeciwnie – musisz liczyć się z tym, że na Twoim niebie co jakiś czas pojawią się czarne chmury.

Takie dni przychodzą, są i będą przychodzić. I wiesz co? Nie wolno Ci z nimi walczyć.

Ja długo tego nie rozumiałem. Myślałem, że to naturalne stany u osoby trzeźwiejącej, że tak już po prostu jest. Słyszałem też o nawrotach choroby alkoholowej – że wracają w różnych formach i natężeniu.

Więc zaciskałem zęby i próbowałem „wygrywać” z tymi stanami. Efekt? Jeszcze większe zmęczenie, jeszcze więcej frustracji i jeszcze dłużej trwający kryzys.

Dopiero po prawie trzech latach walki zrozumiałem coś, co zmieniło moje życie. Przypadkiem trafiłem na filmik w Internecie, gdzie ktoś powiedział:

„Takie dni to coś normalnego. Nie ma możliwości, byśmy zawsze czuli się dobrze i wspaniale. Trzeba je zaakceptować i pozwolić im trwać”.

To było jak olśnienie. Zacząłem praktykować akceptację – bez walki, bez napinania się. I nagle zauważyłem, że te chmury pojawiały się coraz rzadziej, a jeśli już przyszły, znikały szybciej.

I wiesz co? To dotyczy nie tylko osób uzależnionych. Każdego człowieka.

Żyjemy w czasach, w których wmówiono nam, że musimy być zawsze szczęśliwi, zdrowi psychicznie i fizycznie. A to przecież niemożliwe.

Problemy – psychiczne, materialne, rodzinne – będą nas dotykać. Żyjemy w świecie szalonego pędu, w pogoni za karierą i pieniędzmi, w chronicznym braku czasu. Oddaliliśmy się od natury, która jest fundamentem spokoju i równowagi.

Jak w takim świecie mamy być zdrowi? Jak mamy zachować harmonię, jeśli codziennie zatruwamy się stresem, lękiem i strachem?

Dlatego, jeśli chcesz coś zmienić, musisz się zatrzymać. Usiąść spokojnie, wziąć kartkę papieru i długopis. Po jednej stronie wypisz rzeczy, które Cię dobijają. Po drugiej – to, co chcesz zmienić.

Zaufaj mi: słowa przelane na papier zaczynają się materializować.

Nie będę się teraz rozpisywał o tym, jak dokładnie spisywać cele i zmiany – temu poświęcę osobny wpis. Najważniejsze jest jedno: zrób pierwszy krok.

Bo kiedy go zrobisz, sprawy nabiorą rozpędu, a efekty pojawią się szybciej, niż myślisz. A wtedy poczujesz satysfakcję. Poczujesz, że życie – nawet z czarnymi chmurami – ma smak.

Tego Ci z całego serca życzę. 🌊⚓


    

Komentarze

Popularne posty